OOTD i opinia na temat kostiumu kąpielowego (Lupoline)

Hey Kochani! Nareszcie doczekałam się końca roku szkolnego! Już zapomniałam jakie to uczucie mieć świadomość, iż… mam wakacje. 🙂 Teraz tylko matura i trzy miesiące „wolnego” (praca czeka :p). Dzisiaj pokażę Wam mój wczorajszy „outfit of the day”. Ciekawa jestem czy i Wy macie taki luźny styl jak ja- cenię sobie wygodę, no chyba że nada się taka okazja jak dzisiaj- impreza! 🙂 A co do mojego imprezowego outfitu- plany się nieco zmieniły. Nie zakładam jednak czarnej spódniczki i białej bokserki, którą mi doradzałyście (po raz kolejny dziękuję :)), ale czarną sukienkę, która bardzo spodobała się mojemu chłopakowi, więc jakby nie patrzeć- wyboru nie mam. 🙂 Mam tylko nadzieję, że i tak będę wyglądać (w miarę) dobrze. Wstawiłabym tu chętnie jakieś zdjęcia owego stroju, ale niestety nie mam takiej możliwości. Na zdjęciach możecie również zobaczyć moje jeszcze nieco rozjaśnione włosy. „Loki” są naturalne. Na koniec czeka Was (jak widzicie po tytule postu) recenzja kostiumu kąpielowego, który dostałam od firmy Lupoline (banner sklepu znajdziecie w prawej kolumnie bloga). 

 I co sądzicie o takim outfi’cie? 🙂
A teraz czas na (pierwszą na tym blogu) recenzję. Dotyczyć ona będzie kostiumu kąpielowego ze sklepu Lupoline, który jak już wcześniej wspomniałam, dostałam w prezencie. Pragnę zaznaczyć, że jest to tylko moja opinia, nikt nie narzucał mi swojego zdania.
Może więc zacznę od tego co rzuca się w oczy najbardziej- kolor. Mówiłam już, że uwielbiam róż? Nie? Więc… uwielbiam róż! Z tego względu kolor jest jedną z rzeczy, które urzekły mnie w tym kostiumie. Co prawda nie jest to przydymiony, brudny czy pastelowy róż, wręcz odwrotnie. Jego barwa jest bardzo wyrazista i naprawdę rzuca się w oczy co kompletnie mi nie przeszkadza, jest po prostu świetna i jak najbardziej wakacyjna. 
Krój… Idealny, taki jak chciałam. Miseczki od górnej części stroju są sztywne, świetnie podkreślają biust. A dół, dół jest przesłodki. Jak można zobaczyć na zdjęciach, przy majtkach jest falbanka, która jest kolejnym elementem, który mnie urzekł. Dzięki niej strój nabiera dziewczęcego wyrazu chociaż nie traci na kobiecości. Całość wygląda po prostu sexi. Co do przesyłki- ekspresowa. Kostium wysłano do mnie w środę, a dzisiaj mam go już w domu. 🙂
Poniżej prezentuję kilka zdjęć kostiumu wykonanych przeze mnie oraz zdjęcie, które zobaczyć możecie na stronie sklepu. Czyż strój ten nie jest cudowny?
Do stroju była dołączona siateczka, w której kostium możemy prać:

Zapraszam Was bardzo serdecznie na stronę sklepu Lupoline, oraz zachęcam do zakupów- rzeczy świetnej jakości i naprawdę będziecie zachwycone!

Pozdrawiam!