Nowości w moim pokoju

W sumie nigdy nie było tu takiego tematu, a myślę, że nie jest on mniej ciekawy od spraw makijażowych, modowych itp. Ale może zacznę od czegoś innego, mianowicie pewnego niemiłego incydentu, który oglądać możecie na pierwszym zdjęciu. No cóż, przynajmniej widać, że używam tych cieni. 🙂 Znacie jakieś lekarstwo na rozsypane cienie? 

A teraz przejdźmy do głównego wątku posta – nowości w moim pokoju. Są to bardziej dodatki, obowiązkowo w kolorach róż/fiolet. Co o nich sądzicie? :>
 Chcecie wiedzieć: co? Gdzie? Za ile? PYTAJCIE! 🙂
Pozdrawiam!