Hm… OOTD (?)

Witajcie moi Drodzy! Może na początek powiem kilka słów odnośnie powyższego utworu. Uwielbiam go – naprawdę. Przypomina mi on jeden z najważniejszych dni/momentów w moim życiu – moje zaręczyny, coś cudownego. 🙂 Dzisiaj przychodzę do Was z czymś, czego na tym blogu jest zdecydowanie za mało. Mowa tu o tzw. stroju dnia. Co prawda poniższe zdjęcia nie są typowymi, jakie można zobaczyć na blogach innych osób, a jest tak tylko z tego względu, że nie miał kto mi ich zrobić i musiałam „improwizować”. Uchwyciłam najważniejsze elementy. Jeśli chodzi o buty jakie miałam ubrane do tego stroju to były to a’la EMU. Mam nadzieję, że wszystko mniej więcej widać i wyrazicie swoje opinie, które (nie okłamujmy się) są dla mnie ważne. 🙂 A teraz już naprawdę, z ręką na sercu zabieram się za naukę łaciny na jutrzejsze kolokwium (!).
+ Już w następnym poście przedstawię Wam książki, które uważam za najlepsze jakie dotychczas miałam okazję przeczytać.

spodnie – no name | bluzka – House | sweter – Kaffe | naszyjnik – no name | torebka – Monnari
Chciałam również wspomnieć Wam o konkursie, który organizowany jest przez Klub Mariza, w którym do wygrania jest profesjonalna metamorfoza. Jeśli więc ktoś z Was od zawsze marzył o tego typu przygodzie i zobaczeniu siebie w całkowicie innym świetle, to jest to dla niego idealna okazja. Serdecznie zapraszam do udziału, zwłaszcza zważywszy na fakt, iż naprawdę nie trzeba wiele zrobić. Klikając poniższy banner zostajecie przekierowani na oficjalną stronę konkursu, gdzie znajdziecie więcej informacji.
Zapraszam do polubienia mojego bloga na Facebook’u.
Pozdrawiam!