Moja pielęgnacja twarzy & makijaż


Hey Skarbki! ♡ Dzisiaj, jak widzicie w tytule posta – pielęgnacja twarzy. Powyżej widzicie „5 wspaniałych”, dzięki którym stan mojej skóry twarzy znacznie się poprawił. Poniżej krótka recenzja każdego z kosmetyków oraz link do strony, na której możecie je kupić.

1. Krem na noc i na dzień Lirene (dostępny tutaj) – świetnie nawilża, pozbyłam się tzw. suchych skórek, które występowały szczególnie wokół ust. Przedłuża „żywot” podkładu na mojej twarzy. Robi dokładnie to, czego od niego oczekuję, a do tego naprawdę pięknie pachnie.
2. Glinka zielona Le Petit Olivier (dostępna tutaj) – po jej nałożeniu na twarzy czuć przyjemne ciepło. Szybko się zmywa, praktycznie bez zapachu. A działanie? Oczyszcza skórę i zostawia ją przyjemnie gładką.
3. Peeling myjący Under Twenty (dostępny tutaj) – wcześniej używałam peelingu firmy Ziaja, ale z czasem przestał działać, a co za tym idzie pojawiło się wiele zaskórników. Jak sobie z nimi poradziłam? Właśnie tym cudem! On naprawdę działa! Nie podrażnia, skóra po jego użytkowaniu nie piecze, a zaskórniki zniknęły.
4. Tonik łagodząco-matujący Under Twenty (dostępny tutaj) –  używam go co ranek. Skóra po nim nie jest napięta, a gładka i oczyszczona. Co do rozszerzonych porów – powoli stają się zapomnieniem. A zapach? Cudowny!
5. Żel oczyszczająco-rewitalizujący Garnier – pachnie cudownie, ale trzeba uważać żeby przypadkiem nie dostał się do ust, bo… jest obrzydliwy! Ale spełnia swoje zadanie, w przeciwieństwie do peelingu z tej samej linii, który okropnie wysusza (!).

Rzadko na moim blogu pojawiają się ogólne recenzje firm, ale tym razem po prostu m u s z ę to zrobić, bo to aż dziwne, aby taka firma nie była reklamowana. A chodzi tu o sklep internetowy DUSIASHOP gdzie znajdziecie torebki i portfele naprawdę z najwyższej półki za śmieszne pieniądze. Firma ta ma swój fanpage na Facebooku i świetnie byłoby gdybyście go polubiły, zwłaszcza zważywszy na fakt, iż niebawem na moim blogu pojawi się rozdanie organizowanie wspólnie z owym sklepem i jednym z wymogów będzie właśnie polubienie go na FB. 🙂

To tyle jeśli chodzi o recenzje… Poniżej przedstawiam Wam makijaż, który jest idealny dla osób borykających się z opadającymi powiekami. Jasny cień zwraca uwagę na ruchomą powiekę i optycznie ją „uwypukla”, ciemny, który nakładamy na załamaniu powieki świetnie maskuje to, co chcemy ukryć, czyli – opadającą część nad okiem.

Do zrobienia powyższego makijażu użyłam:
– bazy pod cienie elf (dostępna tutaj),
– cieni z paletki Sleek GLORY (dostępna tutaj),
– cieni z paletki Sleek AU NATUREL (dostępna tutaj),
– tuszu do rzęs GRASHKA (dostępny tutaj),
– tuszu do rzęs Miss Sporty Instant Volume.

I co sądzicie o powyższym makijażu?

Muszę się także pochwalić faktem, iż mojego bloga na Facebooku lubi już 100 osób! Dziękuję! :*

Pozdrawiam!