Prezenty gwiazdkowe, pożegnanie 2012r. itp.

Hey Kochane! ♡ I jak się czujecie po największej imprezie w roku? Mój  Sylwester był dość spokojny, dzięki czemu na drugi dzień czułam się znakomicie. 🙂 Jakimś cudem ostatnimi czasy mimo dni wolnych od zajęć szkolnych nie miałam czasu na przedstawienie Wam moim prezentów świątecznych. Z tego właśnie względu robię to dzisiaj… w końcu lepiej późno niż wcale, prawda? Na powyższych zdjęciach widzicie:
1) Lusterko – idealne do robienia makijażu, moje poprzednie było/jest w opłakanym stanie.
2) Książka Harlana Cobena – już ją przeczytałam i… jak zwykle jestem pod wrażeniem twórczości owego pisarza.
3) Perfum – bardzo podobny do mojego Christiny Aguilery z czego się cieszę, bo po prostu go uwielbiam. Ten różnie się głównie trwałością i intensywnością – pachnie dłużej i mocniej.
4) Paletka cieni Sleek Au Naturel – marzyłam o niej i jest po prostu niezastąpiona zarówno do dziennego jak i wieczorowego makijażu.
5) Pędzle do makijażu LanCrone – od dawna zastanawiałam się nad kupnem pędzli do makijażu oczu, najlepiej tych ze syntetycznego włosia i… już mam problem z głowy.
Jak widać wszystko co zawarłam na mojej liście „must have” zostało spełnione. Poniżej prezentuję Wam botki, które kupiłam sobie sama. Są wygodne, obcas ma ok. 10 cm, przez co lody mi nie straszne. 🙂
A poniżej prezentuję Wam efekt, którego powstawanie zawsze mnie interesowało, teraz skończyło się moje główkowanie na temat tego „Jak oni to robią?”. 🙂 Prawda, że fajny?
Niestety zdjęć fajerwerków w tym roku nie zrobiłam, gdyż po prostu bałam się wziąć aparat na rynek w Poznaniu w obawie o jego uszkodzenie – jestem z siebie dumna, że tego nie zrobiłam, gdyż myślę, iż było duże prawdopodobieństwo, iż moje obawy mogły się ziścić.
Co do roku 2012r., który właśnie dobiegł końca… Prawdopodobnie był to najlepszy rok w moim życiu i nie mam zielonego pojęcia co musiałoby się wydarzyć w 2013 (lub kolejnych), aby był jeszcze lepszy. Wystarczy mi, aby kontynuacja szczęścia i radości jakie „dotknęły” mnie w ubiegłym roku po prostu były kontynuowane. A co takiego szczególnego (dla mnie) się wydarzyło? Z pewnością najważniejszym wydarzeniem były zaręczyny z moim ukochanym R., następnie zrobienie sobie tatuażu, o którym zawsze marzyłam. Zdanie matury i egzaminu zawodowego – co do tego drugiego to nadal jestem w szoku, że mi się to udało. Załapanie się wraz z R. na świetną wakacyjną pracę. Dostanie się na studia, a następnie dostanie następnej świetnej pracy. No i oczywiście stworzenie tego bloga! Mogłabym tak wymieniać i wymieniać, ale myślę, że główne rzeczy, które przyczyniły się do tego, że jestem szczęśliwa teraz macie powyżej. 🙂
Muszę się także „pochwalić” 2 letnim związkiem z moim kochanym R. – swoją kolejną rocznicę mieliśmy dokładnie wczoraj. 🙂 ♡
Zapraszam Was również Kochani do polubienia mojego bloga na Facebooku!

Pozdrawiam!