10 faktów o mnie

10 faktów o mnie, których prawdopodobnie nie znałyście

Jakiś czas temu pytałam na Instagramie, czy interesuje Was wpis z serii 10 faktów o mnie. Przyznam, że spore zainteresowanie mnie zaskoczyło, jednak dzięki niemu właśnie dzisiaj zapraszam Was na nieco inny post, w którym zdradzam kilka kwestii, których prawdopodobnie o mnie nie wiedziałyście. Enjoy!

Moje postanowienia noworoczne na 2020 rok

Uwielbiam czytać wpisy o podobnej tematyce na ulubionych blogach. Właśnie dzięki nim poznaję ich autorów i dużo łatwiej idzie mi zrozumienie treści i podejścia do życia, które publikują na swoich stronach. W tym roku planowałam wrzucać tutaj więcej osobistych postów, jednak chyba nie należę do osób, które lubią pisać o sobie. Niemniej jednak liczę na to, że dzisiejszy wpis sprawi, że poznacie mnie odrobinę lepiej. :)

Zestawienie 10 faktów o mnie

  1. Nie lubię ryb. Jedyna jaką jadłam to ryba po grecku i ewentualnie paluszki rybne, ale tylko dlatego, że ani w tym pierwszym, ani w drugim nie było ości (no i nie było widać, że to ryba).

  2. Boję się głębokiej wody. Nie ma szans na to, abym płynęła choćby promem. Przerażałby mnie fakt, że pode mną jest tak głęboko. No i te ryby!

  3. Moim ulubionym filmem jest Titanic. Być może konsekwencją tego, że pierwszy raz obejrzałam go mając kilka lat jest punkt 2. tego zestawienia.

  4. Od ponad 2 lat jestem na diecie roślinnej. W 99% jest to dieta wegańska, jednak zdarzają mi się odstępstwa od reguły.

  5. Od ok. 4 lat mieszkam w Poznaniu. Przed przeprowadzką do tego miasta wiedziałam, że to tu chcę wylądować. Nie żałuję!

  6. Cierpię na arachnofobię. Widząc pająka miewam ataki paniki, co może wydawać się mało istotne, jednak potrafi nieco utrudnić życie.

  7. Nie lubię gołębi. Są nieobliczalne! Niejednokrotnie niemal we mnie wleciały, do tego bezpardonowo potrafią zrobić sobie gniazdo na czyimś balkonie. Mnie to na szczęście nigdy nie spotkało, ale nie ukrywam – trochę się tego obawiam.

  8. Nigdy w życiu niczego sobie nie złamałam. Co jest o tyle dziwne, że codzienne “ała” z moich ust jest normą (tak mówi mój mąż).

  9. W sierpniu 2017 roku wzięłam ślub. Ceremonia odbyła się w kościele, jednak zrezygnowaliśmy z wesela i w zamian za to zorganizowaliśmy uroczysty obiad dla najbliższych.

  10. Nigdy nie chciałam, żeby blog był moją pracą (i nie jest). Dodatkowy dochód jaki niekiedy mam z pisania SIMPLISTIC jest czymś przyjemnym, jednak nie chciałabym, aby blogowanie było moją stałą pracą. Uważam, że jest to zawód zbyt niestabilny, aby miał stanowić główne źródło dochodu, ponadto w moim przypadku bezsprzecznie w momencie założenia działalności, prowadzenie własnej strony internetowej przestałoby mi przynosić przyjemność – tego jestem pewna.

Zestawienie to mogłoby mieć spokojnie min. dziesięć punktów więcej, nie chciałam Was jednak zanudzać oczywistościami, a podzielić się jedynie swego rodzaju smaczkami, których z dużą dozą prawdopodobieństwa nie znacie. :)

Zachęcam Was do stworzenia swojego zestawienia „10 faktów o mnie”. Jest to naprawdę świetny sposób na zdradzenie odbiorcom kilku słów o sobie. :)

Chcesz być na bieżąco?
Obserwuj bloga za pośrednictwem:

          
Chcę otrzymywać powiadomienia
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Dariusz
17 maja 2020 00:36

My tez z zona titanica lubimy :-)

Klaudia Jaroszewska
10 maja 2020 13:39

Dobrze, że napisałaś o tym 99% weganizmie. Chyba będę trzymać się takiego podejścia. Ciężko przejść na vege całkowicie, a takie małe odstępstwa, naprawdę raz na jakiś czas nie będą złe. :)