19092015

W poprzednim wpisie pokazałam Wam nowość w mojej garderobie, której zakup chodził mi po głowie już od kilku miesięcy. Dzisiaj przyszedł czas na prezentację stylizacji, którą tworzy m.in. torebka Pauliny Schaedel. Standardowo zestaw utrzymany jest w stonowanych, żeby nie powiedzieć nudnych kolorach – szarości, bieli i czerni. 
Przyznam szczerze, iż zawsze wyznawałam zasadę – gdy dół jest luźny, to góra musi być dopasowana. Jak widać, tutaj nieco zrezygnowałam z tej opcji i zdecydowałam się zarówno na luźną dolną, jak i górną część garderoby, do czego szczerze powiedziawszy, nie do końca jestem przekonana, więc czekam na Wasze opinie! 🙂 Podejrzewam, że są to ostatnie dni, kiedy nie trzeba zarzucać na siebie minimum dwóch warstw. Muszę przyznać, że nie mogę doczekać się jesiennych płaszczy, kapeluszy i innych części garderoby idealnych na tę porę roku. A jak jest z Wami? 
BLUZKA – ZARA  /  SPÓDNICZKA – MARKS&SPENCER  /  TOREBKA – PAULINA SCHAEDEL  /  BUTY – BONPRIX
Post przypadł Ci do gustu?
Podziel się nim ze znajomymi: