Blender Russell Hobbs, Mix & Go

Dzisiejszy wpis poświęcony będzie w 100% mojemu absolutnego ulubieńcowi ostatniego miesiąca. Co prawda, mam w planach napisanie posta o swoich niekosmetycznych faworytach, doszłam jednak do wniosku, iż ten produkt jest na tyle świetny, iż nie zasługuje na niewielką wzmiankę w innej notce.
Jak już pewnie orientujecie się po zdjęciach, wspomnianym produktem jest blender marki Russell Hobbs, Mix & Go. Jakiś rok temu na jego temat wypowiadałam się w poście „List of Dreams”, nie muszę więc powtarzać, iż o jego posiadaniu myślałam już od dobrych kilku miesięcy. Jako że więc od połowy marca jest on u mnie, postanowiłam podzielić się z Wami swoją opinią na jego temat, oraz zdradzić czy warto w ogóle brać go pod uwagę podczas zakupu blendera. Jeśli ciekawi Was ten temat, to zapraszam do dalszej części wpisu! :)

 

Russell Hobbs Mix & Go
Poza samym blenderem, w skład zestawu Russell Hobbs, Mix & Go wchodzą dwie plastikowe butelki wraz ze szczelnymi nakrętkami, a także nakładka z ostrzami do blendowania. Dzięki tym elementom ulubiony koktajl możemy zabrać ze sobą np. do pracy i zrobić z niego drugie śniadanie.  
Samo przygotowanie koktajlu przy użyciu urządzenia jest dziecinnie proste – do butelki w pierwszej kolejności wlewamy np. mleko (zawsze ciecz), a następnie wrzucamy owoce lub warzywa. Ostrza są w stanie skruszyć lód, jednak niestety orzechów nie zmiksują. Czas robienia koktajlu nie jest dłuższy niż jedna minuta, a wszystkie elementy możemy myć w zmywarce. Czy istnieje szybszy sposób na zrobienie ulubionego smoothie? :)
blender
blender marki Russell Hobbs
Niestety, jak to zwykle bywa, blender ma swój minus, który dla niektórych może być nieco uciążliwy. Mowa o jego głośności – nie można powiedzieć, iż jest to najcichsze urządzenie, jakie znam. Jeśli jednak za minutę niewielkiego hałasu (bo nie mówię tu dźwiękach z typu tych, które wydaje np. wiertarka), jesteście w stanie zrobić coś tak pysznego, to myślę, że można przymknąć na to oko. ;)

Podsumowując – aktualnie jest to najczęściej używane przeze mnie urządzenie, a jego cena i działanie w zupełności rekompensują użytkownikom dźwięki, które wydaje. Szczerze polecam wszystkim, którzy tak jak ja uwielbiają wszelkie smoothie i koktajle, warto zaopatrzyć się w ten, bądź podobny sprzęt. :)

Ciekawa jestem czy znacie produkt z tego wpisu lub może polecicie czytelnikom itspaulinab.pl inne, godne uwagi blendery? :) Oczywiście przepisy na pyszne smoothie również są mile widziane! :)

Chcesz być na bieżąco?
Obserwuj bloga za pośrednictwem:

          
Chcę otrzymywać powiadomienia
Powiadom o
guest
20 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Janek
Janek
17 sierpnia 2020 16:18

Kilka razy użyty i nóż przepuszcza zawartość blendowaną, śmieć?

Alina Furman
Alina Furman
1 maja 2018 19:33

Dziękuję za ciekawą recenzję, jestem zainspirowana i muszę go mieć :)

admin2135
1 maja 2018 19:51
Reply to  Alina Furman

Szczerze polecam jeśli zależy Ci na szybkim przygotowaniu koktajlu i np. zabieraniu go do pracy. :)

Alicja Waligóra
1 maja 2018 19:33

Mega zbieg okoliczności, bo w tamtym tygodniu również kupiłam ten blender. Ale mam pytanko kochana, myślisz, że to normalne, że śmierdzi podejrzanie (jakby miał się zaraz spalić) ilekroć blenduje coś gęstego? Dzieje się tak np, kiedy dodaje mrożone banany, za każdym razem od razu wyłączam z prądu z przerażeniem, że pewnie już zepsułam, ale wygląda na to, że ciągle działa.

Paulina – itspaulinab
1 maja 2018 19:51

W moim przypadku podczas pierwszego użycia czułam zapach topionego plastiku, na szczęście później już czegoś takiego nie zauważyłam. Może musi się "wyrobić"? :)

Karolina | DEFINIUJĘ blog
Karolina | DEFINIUJĘ blog
1 maja 2018 19:33

O dłuższego czasu myślę o zakupieniu blendera, znajduję tyle świetnych przepisów na koktajle, ale niestety nie mam w czym ich robić, ten zapowiada się naprawdę obiecująco, więc będę jeszcze nieco szperać na jego temat – może i moje serce podbije ;)

admin2135
1 maja 2018 19:51

Widziałam, że jest też inna wersja z młynkiem, dzięki któremu możemy np. zmielić orzechy – jakby co. ;)

msscream
msscream
1 maja 2018 19:33

Kurczę.. to naprawdę przydatna rzecz, sama ostatnio zastanawiałam się nad zakupem takiego cuda, ale to raczej będzie musiało poczekać. Jeśli chodzi o tego typu rzeczy to znam właściwie tylko jeden model, firma jak dobrze pamiętam WMF.

Ola Brzeska
Ola Brzeska
1 maja 2018 19:33

widzialam to! I tez musze sobie kupic!
olabrzeska.pl

Okiem Pozytywnej28
1 maja 2018 19:32

Nie mam go, ale chyba muszę o nim pomyśleć :D Bo wygląda i zapowiada się fantastycznie :*

Alina Furman
Alina Furman
19 kwietnia 2016 19:25

Dziękuję za ciekawą recenzję, jestem zainspirowana i muszę go mieć :)

admin2135
20 kwietnia 2016 07:59
Reply to  Alina Furman

Szczerze polecam jeśli zależy Ci na szybkim przygotowaniu koktajlu i np. zabieraniu go do pracy. :)

Karolina | DEFINIUJĘ blog
Karolina | DEFINIUJĘ blog
18 kwietnia 2016 18:44

O dłuższego czasu myślę o zakupieniu blendera, znajduję tyle świetnych przepisów na koktajle, ale niestety nie mam w czym ich robić, ten zapowiada się naprawdę obiecująco, więc będę jeszcze nieco szperać na jego temat – może i moje serce podbije ;)

admin2135
20 kwietnia 2016 08:00

Widziałam, że jest też inna wersja z młynkiem, dzięki któremu możemy np. zmielić orzechy – jakby co. ;)

msscream
msscream
18 kwietnia 2016 10:40

Kurczę.. to naprawdę przydatna rzecz, sama ostatnio zastanawiałam się nad zakupem takiego cuda, ale to raczej będzie musiało poczekać. Jeśli chodzi o tego typu rzeczy to znam właściwie tylko jeden model, firma jak dobrze pamiętam WMF.

Alicja Waligóra
17 kwietnia 2016 03:40

Mega zbieg okoliczności, bo w tamtym tygodniu również kupiłam ten blender. Ale mam pytanko kochana, myślisz, że to normalne, że śmierdzi podejrzanie (jakby miał się zaraz spalić) ilekroć blenduje coś gęstego? Dzieje się tak np, kiedy dodaje mrożone banany, za każdym razem od razu wyłączam z prądu z przerażeniem, że pewnie już zepsułam, ale wygląda na to, że ciągle działa.

Paulina – itspaulinab
17 kwietnia 2016 17:46

W moim przypadku podczas pierwszego użycia czułam zapach topionego plastiku, na szczęście później już czegoś takiego nie zauważyłam. Może musi się "wyrobić"? :)

Ola Brzeska
Ola Brzeska
16 kwietnia 2016 19:42

widzialam to! I tez musze sobie kupic!
olabrzeska.pl

Okiem Pozytywnej28
16 kwietnia 2016 18:05

Nie mam go, ale chyba muszę o nim pomyśleć :D Bo wygląda i zapowiada się fantastycznie :*