Spring, where are you?

Tak, dzisiaj przychodzę do Was z lakierem do paznokci, który (uwaga, uwaga!) nie jest firmy Golden Rose, a… Miss Sporty! Mam go u siebie już prawie rok, ale nie mogę go używać. Dlaczego? Otóż… gdy tylko mam go na swoich paznokciach, nie mogę przestać na nie patrzeć, serio! Zdziwione? Myślę, że Wasze zaskoczenie minie po jego zakupie. Piękny koralowy, nieco neonowy odcień, ale… kto nam zabroni? W końcu to wiosna (a przynajmniej powinna być)! 
Lubicie lakiery Miss Sporty?
P.S. W następnym wpisie spodziewajcie się… pysznego koktajlu! :)
Post przypadł Ci do gustu?
Podziel się nim ze znajomymi: