Valentine’s day

Już za dwa dni walentynki (nie walę-tynki, nie!), czyli dzień przez jednych znienawidzony, przez drugich uwielbiany (łuhu, jaki “oryginalny” tekst!). Jaka jest moja pozycja w tej kwestii? Szczerze powiedziawszy “dzień zakochanych” lubię i nie rozumiem tego całego hejtowania i marudzenia na temat tego, że teraz pary będą się obsypywać prezentami i okazywać miłość we wszystkich możliwych miejscach (no oczywiście co do tego drugiego zawsze trzeba mieć umiar, zawsze). Każdy ma swoje święto, imieniny, dzień kobiet, dzień dziecka i mnóstwo innych, dlaczego więc nie możemy świętować swojej miłości? Wydaje mi się, że powinno się uszanować szczęście innych, i tyle.
Tak tak, powinniśmy się kochać i okazywać to przez cały rok, nie tylko w tym jednym dniu. No ale to jest chyba logiczne, prawda?
Nie bójcie się, do tego wpisu nie dodam zdjęć ze swoją “drugą połówką”, będę oryginalna i… wstawię zdjęcia mojej drugiej “drugiej połówki” (tak, to określenie chyba nie ma sensu) – kota, ha! 🙂 Dziewczynki nie, nie oddam Wam go za żadne pieniądze! 🙂
A jaka jest Wasza opinia na temat tzw. święta zakochanych?
P.S. W związku z tym, że lubię książki w planach mam wpis z tagiem w stylu “co wolisz…”. Co Wy na to? 🙂
Post przypadł Ci do gustu?
Podziel się nim ze znajomymi: