#whiteisthenewblack

O mojej lakierowej mini-obsesji wiecie, a miłości do lakierów firmy Golden Rose (chodzi o te z serii Rich Color) nie ukrywam. Mam już (chyba) wszystkie odcienie, których nie miałam w moim zbiorze, ale sen z powiek spędzał mi brak koloru białego. Szczerze powiem, że kilka dobrych miesięcy poświęciło mi jego znalezienie – koniecznie z serii, o której wspomniałam wyżej. Gdy uznałam, że widocznie nie dane jest mi posiadanie bieli na paznokciach, znalazłam go! Oczywiście byłam pewna, że po raz kolejny jest to kolor perłowy, który złudnie przypomina to co chcę widzieć. Ku mojej uciesze nareszcie natrafiłam na to, czego mi brakowało.
Niestety moja radość nie trwała długo, bo już po nałożeniu dwóch warstw nie dało się nie zauważyć jego głównych wad – tworzenia smug i słabego krycia. Jest to pierwszy lakier tej marki, którego niestety nie polecam i jeśli tak jak ja szukacie idealnej bieli, to… niestety to nie jest to.
A jakiego koloru brakuje w Waszych kolekcjach?
P.S. Zachęcam Was do śledzenia mojego profilu na Instagramie, na którym (w końcu – chyba) jestem coraz częściej! ♥
Post przypadł Ci do gustu?
Podziel się nim ze znajomymi: