·

4 minuty

Ulubieńcy stycznia 2026 (m.in. weekend w Edynburgu)

Nadszedł czas na pierwsze zestawienie ulubieńców 2026 roku, a jest o czym pisać! Talerz pełen pysznych dobroci, weekend w Edynburgu, jednym z moich ulubionych miejsc na Ziemi, ratunek dla suchej skóry wokół oczu i jeszcze kilka innych fajnych rzeczy.

Na co pomaga kolagen do picia? I który produkt stał się moim nowym ulubieńcem?

Styczniowi ulubieńcy

Buddha bowl. W listopadzie zdiagnozowano u mnie endomteriozę, a jednym z zaleceń było stosowanie diety przeciwzapalnej, która ogólnie jest szeroko polecana. Staram się (z naciskiem na „staram”) więc unikać mocno przetworzonej żywności i tym sposobem jednym z najczęściej pojawiających się dań na moim talerzu zarówno w grudniu, jak i w styczniu była mieszanka dobroci powszechnie znana jako buddha bowl właśnie.

W kompozycji zestawiam wszystko, co lubię, zależy mi jednak na tym, by na talerzu znalazły się jakiekolwiek kiszonki, a także źródło białka. Całość jest ultra szybka do zrobienia i daje poczucie, że nie dość, że zjadło się coś naprawdę zdrowego, to w dodatku było to serio pyszne.

Buddha bowl

Serial „Jeden dzień” na Netfliksie. W 2023 roku przeczytałam książkę na podstawie której powstała seria i podczas oglądania zdałam sobie sprawę z tego, że zupełnie jej nie pamiętam, choć na platformie Lubimyczytać dałam jej ocenę 8/10.

Do serialu miałam dwa podejścia. Po obejrzeniu pierwszego odcinka porzuciłam go na kilka tygodni, mimo, że akcja działa się w jednym z moich ulubionych miast – Edynburgu. Gdy w styczniu dopadło mnie przeziębienie postanowiłam wrócić do jego oglądania i przepadłam. Odcinki są stosunkowo krótkie, a mimo to jesteśmy w stanie przywiązać się do głównych bohaterów.

Ostatnie dwa epizody obejrzałam na kilka dni przed wylotem do Edynburga, nie mogłam więc nie odwiedzić miejsc, które w serialu zagrały kluczową rolę – popularne Vennel Steps i dziedziniec Old College Uniwersytetu w Edynburgu, na którym Emma i Dexter się poznali.

Vennel Steps
Dziedziniec Old College Uniwersytetu w Edynburgu

Odbudowujący krem pod oczy CeraVe. To jak wiele kosmetyków mnie w ostatnim czasie uczula, przechodzi ludzkie pojęcie. Prym w temacie wiodą chyba kremy pod oczy, które wyjątkowo upodobały sobie wysuszanie tego delikatnego obszaru i wywoływanie swędzenia.

W pewnym momencie skóra na moich powiekach zaczęła się łuszczyć i piec, wiedziałam wtedy, że muszę sięgnąć po produkt oparty głównie na ceramidach. Wróciłam więc do kremu pod oczy od CeraVe, który stosowałam w przeszłości. Wtedy nie byłam nim specjalnie zachwycona, bo działa on głównie jako opatrunek i nie warto oczekiwać po nim niwelowania opuchnięcia czy sińców pod oczami. Dlatego też tym razem, gdy zależało mi na odbudowie bariery hydrolipidowej i mocnym nawilżeniu tej sfery, sprawdził się świetnie i szczerze go polecam, jeśli borykacie się z podobnym problemem.

Muszę jednak zaznaczyć, że, przynajmniej w moim przypadku, średnio nadaje się pod makijaż, bo korektor, który na niego nakładałam warzył się i nie trzymał dobrze skóry.


Pistolet do masażu. Od lat w momentach stresu i zmęczenia pojawia się u mnie silny ból ramion i barków, na który nie pomaga np. mata do akupresury. W styczniu postanowiliśmy dać szansę temu masażerowi i muszę przyznać, że różnica jest odczuwalna już od pierwszego użycia. Urządzenie niweluje napięcie w mięśniach i po jego użyciu człowiek zastanawia się, jakim cudem nie zdecydował się na zakup wcześniej.

Wersja, na którą my się zdecydowaliśmy posiada cztery końcówki (nie musi ich być aż tyle) i dostępna jest w wygodnym i zgrabnym etui, które ułatwia zabranie sprzętu w podróż, co my z pewnością będziemy robić.

Pistolet do masażu

(Długi) weekend w Edynburgu. Był to nasz drugi pobyt w stolicy Szkocji i z pewnością nie ostatni. Zakochaliśmy się w klimacie miasta i architekturze już dwa lata temu, gdy byliśmy tam jesienią i tym razem tylko utwierdziliśmy się w przekonaniu, że to totalnie nasza bajka.

Ponownie odwiedziliśmy muzea, ulubione kawiarnie i restauracje, ale teraz postanowiliśmy skorzystać również ze zorganizowanej wycieczki i zobaczyć Highlands i np. jeden z najpopularniejszych wiaduktów na świecie – Glenfinnan, znany z filmów o Harrym Potterze.

Jeśli jeszcze nie byliście w Edynburgu, a lubicie klimat np. Harrego Pottera, który powstał właśnie w tym mieście, polecam nadrobienie zaległości, bo jestem przekonana, że tak jak to było w naszym przypadku i Wam miejsce to skradnie serce. Zachęcam też do skorzystania z wycieczki, dzięki której zobaczycie miejsca z innych części Szkocji, będące równie zachwycające.

The Milkman Edynburg
weekend w Edynburgu
Weekend w Edynburgu
Weekend w Edynburgu
There will be no miracles here
Glenfinnan

Wpis o 4 najlepszych książki 2025 roku. Lubię zachęcać ludzi do czytania, uważam, że jest to niedoceniany sposób na relaks i ucieczkę od niekiedy przytłaczającej rzeczywistości. Dlatego też tekstem, który w styczniu tworzyłam z przyjemnością był ten o tytułach, które w 2025 roku najbardziej przypadły mi do gustu.

4 najlepsze książki 2025 roku

Dajcie znać, co pojawiło się na Waszej liście ulubieńców stycznia!

Wpis przypadł Ci do gustu?

Dołącz do darmowej subskrypcji i otrzymuj powiadomienie o każdej nowej publikacji!

Bądź na bieżąco i włącz powiadomienia o każdej nowej publikacji!

Zostaw coś po sobie

0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *