lifestylowa wishlista na wiosnę

Lifestylowa wishlista na wiosnę

Wraz z nadejściem wyższych temperatur nadszedł czas na pokazanie Wam, jak kreuje się moja wiosenna wishlista. Mam nadzieję, że wpisem tym zainspiruję Was do stworzenia swojej listy zakupów, która bardzo się przydaje, zwłaszcza w momencie planowania większych wydatków. :)

3 najładniejsze zapachy Yankee Candle na wiosnę

Jeśli czytacie mojego bloga regularnie, wiecie, że nie robię zakupów często – zwłaszcza tych odzieżowych. Zauważyłam jednak, że wraz ze zbliżaniem się wiosny i jesieni, nachodzi mnie ogromna ochota na rozejrzenie się za czymś nowym.

Zazwyczaj gustuję w monochromatycznych kolorach – czerń, szarości i biel to barwy, których w mojej szafie zdecydowanie nie brakuje. W ostatnich tygodniach jednak bardzo podobają mi się kolory ziemi, wszelkie brązy, zielenie to coś, od czego na pewno nie będę stronić. W związku z tym, iż większość moich butów jest czarnych, tej wiosny postanowiłam rozejrzeć się za czymś w kolorze nude i w dzisiejszym poście zdradzam, które modele szczególnie skradły moje serce.

Poznaj 6 pozycji, które zawiera moja wiosenna wishlista

lifestylowa wishlista na wiosnę

Beżowe Reebok Classic Leather Diamond – jeśli mowa o butach sportowych, to w moim przypadku bezkonkurencyjne są te marki Reebok. Serio, nie miałam wygodniejszych adidasów i gdy tylko jestem w trakcie poszukiwań tych idealnych, zawsze stawiam właśnie na te klasyczne.

Nigdy nie miałam w swojej szafie beżowych butów, tym bardziej sneakersów, więc te byłyby miłą odmianą. Rezygnuję jednak z wersji z zamszu, bo po jakimś czasie mocno się rozchodzą i tracą smukły fason, na którym aktualnie bardzo mi zależy. Mam nadzieję, że dzięki swojemu neutralnemu kolorowi, buty ze zdjęcia będą świetnie pasować zarówno do nieco bardziej sportowej stylizacji (choć rzadko można mnie w takich zobaczyć), jak i tej z koszulą.

Gofrownica – myślenie o jej zakupie zaczęło się jeszcze przed naszą przeprowadzką “na swoje” i już prawie ją miałam, gdyby nie nieudolność firmy kurierskiej, która nie raz, a dwa razy nie potrafiła dostarczyć jej pod wskazany adres. Przez to więc moje marzenia o tych pysznych, gorących waflach – zarówno w wersji wytrawnej, jak i tej z owocami – muszę zrealizować nieco później. Mam jednak nadzieję, że urządzenie to będzie moje jeszcze przed latem, kiedy to gofry właśnie są jednym z must have. ;)

Zielone czółenka na słupku – markę Saway uwielbiam, o czym doskonale wiecie. Nieraz polecałam ich produkty na blogu, a także Instagramie, więc gdy tylko zobaczyłam te piękne czółenka, będące nowością w ich sklepie, moje serce zabiło zdecydowanie szybciej. Co prawda tego typu obuwie nie jest czymś, bez czego się nie obędę, stosunkowo rzadko chodzę w butach na obcasie, więc gdyby nie kolor (i marka), raczej nie zwróciłabym na nie uwagi – zwłaszcza, że mam w swojej kolekcji czarne czółenka w podobnym stylu. ALE o zielonych szpilkach myślę od tak dawna, że chyba nie będę w stanie odpuścić sobie te ze zdjęcia.

lifestylowa wishlista na wiosnę

Zegarek Mi Band 3 – już kiedyś myślałam nad zakupem tego typu zegarka, ale z jakichś względów z tego zrezygnowałam. Ostatnio jednak słyszę na temat tego dokładnie modelu dużo pozytywnych opinii, w związku z czym mocno rozważam jego zakup. Nie jest drogi, co zdecydowanie działa na jego korzyść, a do tego podobno bardzo dobrze radzi sobie z liczeniem kroków i monitorowaniem snu, a na tych dwóch kwestiach najbardziej mi zależy.

Beżowe mokasyny Nessi – doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że nie są to najpiękniejsze buty świata, zwłaszcza w wersji ze zdjęcia, która szczególnie przypadła mi do gustu. Czytałam jednak, że jest to najwygodniejszy model obuwia na wiosnę i lato i wiecie co? Potrzebuję wygodnych butów! W tej wersji kolorystycznej nie dość, że nie będą się nadto rzucać w oczy, do tego jaśniejszy odcień sprawi, że wyglądać będą dużo lżej, aniżeli ich ciemniejsze odpowiedniki.

Jadeitowy masażer do twarzy – jest to jeden z tych produktów, o zakupie którego myślałam już kiedyś, później o nim zapomniałam i w związku z modą na jego używanie, znowu chodzi mi po głowie. W przeszłości praktykowałam masaż twarzy palcami, ale z czasem totalnie to olałam i przez pozytywne opinie na temat wałka ze zdjęcia, ponownie rozważam jego zakup. Jest stosunkowo tani (20-50 zł), a jego używanie to podobno tylko przyjemność, która jest naturalnym sposobem na opóźnienie starzenia się skóry twarzy, dekoltu i szyi.

Sporządzając listę rzeczy, które chcę kupić, nie sądziłam, że owa wishlista zawierać będzie aż trzy pary butów (!). Zastanawiam się jednak nad pozbyciem dwóch z tych, które już mam, bo nie wyglądają zbyt “wyjściowo”, więc znajdzie się miejsce na nowe nabytki.

Mam pytanie do tych z Was, które używają rollera z jadeitu – jesteście w stanie polecić jakieś konkretne olejki do masażu twarzy? Zastanawiałam się nad tym z pestek malin i czarnuszki, ale jestem otwarta na propozycje. :)

Koniecznie dajcie znać, jak kreuje się Wasza wiosenna wishlista! Jaka pozycja jest Waszym must have na zbliżający się sezon?

Zdjęcia produktów pochodzą ze stron: ceneo.pl i saway.pl i nie są moją własnością.

Post przypadł Ci do gustu?
Podziel się nim ze znajomymi:

3
Skomentuj wpis poniżej

avatar
  Chcę otrzymywać powiadomienia  
Powiadom o
asia
Gość

Zgadzam się co do Reebok, mam ten model i jestem bardzo zadowolona :)

Kasia
Gość
Kasia

Masażer do twarzy, tego mi brakuje :)

Lux factor
Gość

Zainspirowałaś mnie, by zrobić swoją wishlistę :))
W sumie mam ją w głowie, ale co zapisane to zapisane ;)
Pozdrawiam