naturalne kosmetyki do demakijażu

Naturalne kosmetyki do demakijażu i pielęgnacji, które aktualnie używam

Po ponad półtorarocznej przerwie przyszedł czas na aktualizację tego, jak dbam o skórę twarzy. Tym razem stawiam na naturalne kosmetyki do demakijażu i pielęgnacji, więc jeśli jest to coś, co Was interesuję, zachęcam do lektury.

5 tanich kosmetyków kolorowych, które warto znać

W ciągu ostatnich kilku tygodni diametralnie zmieniłam swoje podejście do wieczornego oczyszczania twarzy. Wcześniej ufałam obietnicom producentów, bez zwracania uwagi na skład produktów, których używałam np. do demakijażu. Pod wpływem filmów z kanału Kacper Beauty Vlog, wymieniłam niemal wszystkie dotychczas używane kosmetyki na te o naturalnym składzie i dzisiaj postanowiłam zaprezentować Wam listę sześciu produktów do oczyszczania twarzy, dzięki którym moja naczynkowa cera ma się coraz lepiej.

Oczywiście doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że aby w 100% poprawić kondycję mojej skóry muszę dać jej trochę czasu. Niemniej jednak już po kilku tygodniach użytkowania artykułów, o których przeczytać możecie poniżej, zauważam ich pozytywne działanie.

Naturalne kosmetyki do demakijażu i pielęgnacji twarzy

Aktualnie mój wieczorny demakijaż twarzy składa się z trzech, niekiedy czterech etapów. Następnie na oczyszczoną skórę nakładam produkt mający na celu pielęgnację skóry pod oczami, na końcu krem nawilżający.

Olejek do demakijażu marki Vianek*. Jego użycie jest pierwszym etapem mojego demakijażu twarzy. Jak już wspominałam na blogu, świetnie radzi sobie z rozpuszczeniem kolorowych kosmetyków, także tych do makijażu oczu. Jego jedynym minusem jest fakt, że nieco trudno jest się go pozbyć z twarzy, nauczyłam się jednak to robić za pomocą namoczonego w wodzie bawełnianego płatka kosmetycznego.

Słyszałam też sporo dobrych opinii na temat olejku marki MIYA (tego w różowym opakowaniu). Miałyście okazję go używać? Faktycznie jest taki świetny? :)

Rumiankowy żel do mycia twarzy Sylveco*. Następnym krokiem jest umycie twarzy właśnie nim. Jest to naprawdę delikatny produkt, który świetnie sprawdza się w przypadku cery naczynkowej. Nie jest on jednak na tyle oczyszczający, aby stosować go w pojedynkę bez innego, uzupełniającego produktu, jak np. wcześniej wspomnianego olejku.

Nie pozostawia on na skórze uczucia ściągnięcia, wręcz przeciwnie, jest ona miękka i miła w dotyku, a dzięki użyciu tych dwóch produktów faktycznie oczyszczona. Ponadto pomaga on pozbyć się z twarzy resztek olejku, których nie starłam z twarzy wacikiem, co daje dodatkową pewność wykonania pełnego demakijażu.

naturalne kosmetyki do demakijażu

Hydrolat różany Make Me Bio*. Po zmyciu resztek żelu, spryskuję nim twarz. Mgiełka nawilża skórę i łagodzi wszelkie podrażnienia. Do tego tonizuje i działa przeciwzapalnie, a przyjemny zapach róży umila zarówno wieczorny, jak i ten poranny rytuał pielęgnacyjny.

Wodę różaną stosuję zamiast wcześniej używanego przeze mnie ogórkowego toniku marki Ziaja, gdyż pozostawiał on na skórze uczucie napięcia i działał drażniąco na oczy.

naturalne kosmetyki do demakijażu

Masło kawowe. Gdy już pozbędę się wszelkich zanieczyszczeń z twarzy i spryskam ją wspomnianą wyżej wodą, pod oczy nakładam właśnie to masło, które odkryłam stosunkowo niedawno, a które poza genialnym zapachem cechują właściwości nawilżające i przeciwzmarszczkowe.

Produkt ten nakładam na skórę pod oczami co wieczór. Dałam mu szansę również w dzień, niestety przez to, że jest to naprawdę tłusty kosmetyk, korektor i podkład zwyczajnie się warzyły i wyglądało to po prostu nieestetycznie. Jeśli natomiast chodzi o samo działanie masła kawowego, to, jak napisałam wcześniej, jest ono mocno nawilżające i, szczerze mówiąc, żaden inny kosmetyk do pielęgnacji tej strefy nie sprawował się u mnie tak dobrze. Po wieczornym nałożeniu go na skórę, rano jest ona przyjemnie napięta i wyraźnie nawilżona.

Warto też zwrócić uwagę na pojemność i cenę produktu – za 50 g zapłaciłam niecałe 20 zł, a w związku z tym, że należy uważać z ilością, jaką nakłada się na strefę pod oczami, jestem pewna, że masło starczy mi naprawdę na długo (może być otwarte nawet przez 3 lata!).

masło kawowemasło kawowe

Afrykański krem odżywczo-nawilżający dla cery naczynkowej. Ostatnim etapem mojej aktualnej pielęgnacji jest nałożenie kremu nawilżającego. Podobnie, jak peeling enzymatyczny, o którym przeczytać możecie w dalszej części wpisu, produkt ten jest najnowszym kosmetykiem w mojej łazience. Po pozytywnym wrażeniu, jakie pozostawiło po sobie masło kawowe, postanowiłam dać szansę innym kosmetykom ze strony e-naturalne i tym sposobem w moje ręce trafił wspomniany krem.

Jest to naprawdę lekki kosmetyk, który dzięki swojej zielonej barwie lekko maskuje zaczerwienienia na skórze, co jest ogromną zaletą, zwłaszcza, gdy stosuję go na dzień, jako bazę pod makijaż. Jeśli natomiast chodzi o właściwości nawilżające, to faktycznie są one zauważalne. Mam skórę suchą, więc ważnym aspektem jest dla mnie właśnie niwelowanie tej negatywnej cechy.

Producent obiecuje także działanie przeciwzmarszczkowe i przeciwstarzeniowe, niestety używam kremu zbyt krótko, aby móc wypowiedzieć się w tej kwestii. Za kilka tygodni/miesięcy zrobię aktualizację tego punktu. :)

naturalne kosmetyki do demakijażu

naturalne kosmetyki do demakijażu

Peeling enzymatyczny z ananasem i papają. Poza powyższymi punktami, dwa razy w tygodniu staram się nakładać go na oczyszczoną skórę twarzy. Ten testuję od tygodnia i na ten moment jestem w nim zakochana.

Wcześniej stosowałam tego typu kosmetyki marki Ziaja i choć sprawdzały się dobrze, to chciałam wypróbować coś z naturalnych składników. Produkt ze zdjęcia powalił swojego poprzednika na łopatki i nie wyobrażam sobie stosować cokolwiek innego.

Peeling ten posiada w składzie także białą glinkę, dzięki której cera po jego użyciu jest nie tylko świetnie oczyszczona, ale także odświeżona. Jedynym jego mankamentem jest to, że mocno zasycha na skórze, jednak nie mam problemów ze zmywaniem go z twarzy. Inną wadą dla niektórych może być fakt, że przed użyciem należy go zmieszać z wodą. Sama nie przepadam za tego typu produktami, ale w tym przypadku jestem skłonna poświęcić te kilka minut więcej dla efektów, jakie daje. :)

naturalne kosmetyki do demakijażu

Jak wspomniałam wcześniej, dopiero od niedawna testuję te naturalne kosmetyki do demakijażu, podejrzewam, że przez najbliższe miesiące sprawdzać będę różne inne rozwiązania, aby znaleźć produkty, które staną się moimi pewniakami.

Koniecznie dajcie znać, jak aktualnie wygląda Wasza pielęgnacja twarzy. Czy podobnie do mnie stawiacie na to, co natura dała, czy nie kręcą Was naturalne produkty? :)

Chcesz być na bieżąco?
Obserwuj bloga za pośrednictwem:

          
Chcę otrzymywać powiadomienia
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Agnieszka
Agnieszka
26 listopada 2019 11:03

Kacper pomógł również mi. Jestem bardzo zadowolona. Skórę mam gładszą ,pory i przebarwienia mniejsze.

Dominika
Dominika
7 listopada 2019 14:07

Kacper najprawdopodobniej nie jest żadnym kosmetologiem, radzę sobie w internecie poczytać, nazywa się Kacper L. i ma ciekawą historię w internecie.

Monika
Monika
21 listopada 2019 13:54
Reply to  Dominika

Jakie to ma znaczenie skoro autorka przyznala, ze stan cery jej się polepszył.

Beata
Beata
28 listopada 2019 08:02
Reply to  Dominika

Dominika sprawdź informacje o Kacprze na stronie Linkedin która jest weryfikowana przez Lewiatana.Sķończył wyźszą szkołę kosmetologii w Białymstoku.Nie pisz bzdur i niecszkaluj go.Mnie pomógł genialnie

Kasia
Kasia
3 grudnia 2019 19:03
Reply to  Beata

Beata zmiłuj się. Po pierwsze ta szkoła zmieniła nazwę w 2012 roku i mało prawdopodobne żeby Kacper skończył ją mając 17 lat, a po drugie z tą weryfikacją przez Lewiatana to chyba odjechałaś trochę.

Aneta
Aneta
8 marca 2020 21:38
Reply to  Beata

Kacper twierdzi, że to nie jego profile.
https://www.kacperbeautyvlog.pl/

Aneta
Aneta
8 marca 2020 21:36
Reply to  Dominika

Na bank nie jest.

mrsfox
6 listopada 2019 17:45

nie słyszałam wcześniej o maśle kawowym, a wygląda na bardzo interesujący produkt
wody różanej używam rano do przemycia twarzy:)