jak czytać więcej książek

5 pomysłów na to, jak czytać więcej książek

Po publikacji wpisu z moimi noworocznymi postanowieniami, dostałam sporo odpowiedzi, że i Wy w 2020 roku planujecie poświęcić czas na poznawanie nowych tytułów. Postanowiłam więc podzielić się z Wami swoimi pięcioma sprawdzonymi sposobami na to, jak czytać więcej książek. Jestem pewna, że dzięki nim bez problemu zrealizujecie swój tegoroczny cel. Zachęcam do lektury!

Moje postanowienia noworoczne na 2020 rok

Każdy, kto choć raz w życiu spędził czas z dobrą książką w ręku, wie, że jest to jeden z najlepszych sposobów na relaks. Sama wracając do czytania po przerwie zawsze zastanawiam się na tym, jakim cudem z własnej woli zrezygnowałam z tej przyjemności.

Wiem, że są wśród Was osoby, które zastanawia to, jak czytać więcej książek. Postanowiłam więc podsunąć Wam 5 sprawdzonych pomysłów na to, jak mniej czasu poświęcać nieproduktywnym czynnościom na rzecz poznawania nowych publikacji.

jak czytać więcej książek

Jak czytać więcej książek?

Brać do ręki książkę zamiast smartfona.

Znacie to – jesteście znudzone, więc w ramach rozrywki sięgacie po telefon. Bezmyślnie przeglądacie media społecznościowe i ostatecznie włączacie na Youtube wideo, które tak naprawdę totalnie Was nie interesuje. Pomyślcie więc, ile ciekawych książek mogłybyście w tym czasie przeczytać!

Zachęcam do refleksji nad tym, jak często poświęcacie czas stronom/aplikacjom, które nie należą do kręgu Waszych zainteresowań. Polecam też zaopatrzyć się w kilka tytułów, które macie w planach przeczytać. Starajcie się mieć je zawsze pod ręką – czy to w domu, czy w podróży. Jestem pewna, że dzięki temu nie dość, że będziecie zwyczajnie czuły się zrelaksowane, to dodatkowo zrealizujecie jedno ze swoich tegorocznych postanowień.

Wypożyczać książki, zamiast je kupować.

Ten punkt ma trzy zalety. Pierwsza: termin oddania danej książki skutecznie motywuje do jej przeczytania. W końcu nie po to poświęciliśmy czas na jej wypożyczenie (!). :) Druga: oszczędzamy pieniądze, które wcześniej przeznaczaliśmy na kupno lektur. Trzecia: wspieramy działania less waste, ponadto dzięki niekupowaniu nowych rzeczy walczymy z konsumpcjonizmem.

Doskonale pamiętam, że najwięcej książek przeczytałam właśnie wtedy, gdy byłam stałą bywalczynią biblioteki publicznej. Polecam to szczególnie osobom lubiącym rywalizację – z każdym miesiącem starałam się czytać więcej i czułam ogromną satysfakcję, gdy pobijałam swoje mini rekordy.

Czytać interesującą tematykę.

Czasy szkoły i obowiązkowych lektur, które nie zawsze nas interesowały już za nami. Warto więc teraz skupić się na tematyce, która faktycznie nas ciekawi, a czytanie tego typu książek jest przyjemnością.

Miałam w swoim życiu epizod z wydawnictwem, które wysyłało mi tytuły, po które sama na pewno bym nie sięgnęła. Jak to się kończyło? Czytałam kilka pierwszych stron, po czym odkładałam daną książkę na półkę w nadziei, że sama z niej jakimś cudem zniknie. Nie miało to nic wspólnego z minimalizmem, który cenię, a tym bardziej z przyjemnością, jaką daje czytanie tego, co lubimy. Postanowiłam więc odmawiać, gdy już na etapie czytania opisu treści danej lektury wiem, że nie jest to coś dla mnie. Dlatego i Wam polecam to rozwiązanie.

jak czytać więcej książek

Zaprzyjaźnić się z audiobookami.

Jeśli macie problem z wygospodarowaniem czasu na czytanie książek, polecam audiobooki. Jest to świetny sposób na wykorzystanie “wolnej” chwili, którą spędzacie np. w autobusie lub sprzątając. Na polskim rynku dostępnych jest kilka platform, które oferują audiobooki w ramach abonamentu. W aplikacji Storytel otrzymacie pierwsze 14 dni za darmo, dzięki czemu możecie sprawdzić, czy jest to coś dla Was.

Sama niestety mam słabą podzielność uwagi, ponadto bardzo łatwo się rozpraszam, więc słuchanie audiobooków na dłuższą metę niestety u mnie nie przeszło. Znam jednak wiele osób, które bardzo polubiły ten sposób poznawania nowych książek, więc jest to coś, co warto rozważyć.

Stworzyć listę tytułów, które chcecie się przeczytać.

Zgaduję, że nie jestem jedyną osobą, która często po przeczytaniu jednego tytułu nie ma pomysłu na to, po jaką książkę sięgnąć w następnej kolejności. Stąd też często na moim profilu na Instagramie pojawia się pytanie o to, jakie pozycje polecają moi obserwatorzy. Odpowiedzi zapisuję i dzięki temu mam pod ręką zestawienie książek, po które warto sięgnąć.

Jeśli jednak nie macie konta w mediach społecznościowych, a Wasi znajomi nie przepadają za czytaniem, w Internecie znaleźć można ogrom list z zestawieniami lektur, które warto znać. Jeżeli natomiast są wśród Was fanki zdrapek i zagadek, polecam nowość na polskim rynku – Czytadło. Jest to czytelnicze wyzwanie, które na celu ma rozbudzenie w odbiorcy miłości do książek i regularnego sięgania po nowe lektury. Przy okazji jest to świetny pomysł na prezent dla miłośników i miłośniczek literatury. ;)

Choć niektóre z powyższych pomysłów mogą zalatywać banałem, to niestety w czasach Internetu często trudno jest nam odłożyć smartfona na bok i skupić się na czymś, co pobudzi nasze szare komórki. Warto więc rzadziej scrollować Instagrama, a częściej przewracać strony wciągającej książki.

Nawet jeśli poznawanie nowych lektur nie było Waszym noworocznym postanowieniem, zachęcam do zajrzenia do pobliskiej biblioteki. Jestem pewna, że każda z Was znajdzie tam coś dla siebie! :)

Nie zapomnijcie zdradzić Waszych sposobów na to, jak czytać więcej książek! Dajcie tez koniecznie znać, jakiemu tytułowi poświęcacie czas aktualnie! :)

Chcesz być na bieżąco?
Obserwuj bloga za pośrednictwem:

          
Chcę otrzymywać powiadomienia
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
agwer
12 lutego 2020 17:04

Mnie bardzo pomaga lista i właśnie dlatego co roku tworzę sobie tak +/- listę 52 książek na blogu i swobodnie do niej wracam, edytuję zmieniam. Zawsze mam jakiś punkt zaczepienia.
No i dla mnie zbawieniem był czytnik. Denerwowało mnie czytanie wielkich kolosów (a ja najczęściej czytałam w komunikacji miejskiej lub w podróży) i zakup Kindla pomógł mi wskoczyć na wyższy level czytelnictwa :D

vstanie
11 lutego 2020 15:42

Często wypożyczam książki. To dobry nawyk! Czasem zdarza mi się jednak kupować, gdy zachęci mnie okładka, więc ostatnio skusiłam się na “Odziedziczone marzenia” Baracka Obamy oraz “Przejdz przez ogien, krocz przez wodę” Christiana Unge!