Wpis zawiera linki afiliacyjne
Jak jesień, to i książki, zatem zapraszam na kolejne zestawienie tytułów, które przeczytałam w minionych miesiącach.
Zobacz też
Podobnie jak w poprzednim wpisie z tej serii, tym razem także mam dla Was recenzje siedmiu książek, które przeczytałam od lipca do września tego roku. Niestety tylko jedna z nich w moim mniemaniu zasługuje na ocenę wyższą, niż 7, jeśli jednak zdecydujecie się po nią sięgnąć, to gwarantuję, że będziecie się dobrze bawić podczas lektury.
7 książek, które przeczytałam w 3. kwartale 2026 roku
Wiesław Myśliwski
★ 6/10
Książka wyjątkowa. Napisana w formie monologu, przez co wymaga od czytelnika sporo skupienia i raczej nie jest to pozycja do połknięcia w dwa wieczory. Znajdziemy w niej mnóstwo interesujących spostrzeżeń głównego bohatera i jego życiowych przemyśleń.
Napisana jest bardzo dobrze, opisy miejsc i wydarzeń są tak dobrze przekazane, że czytelnik jest w stanie dobrze czuć się w daną sytuację. Niestety nie jest to lekka książka, która każdemu przypadnie do gustu głównie przez formę, którą wybrał autor. Dlatego też cieszę się, że ją przeczytałam, ale odnoszę wrażenie, że na tym etapie życia pozycja ta była dla mnie “za ciężka”.
Mélissa Da Costa
★ 5/10
Jest to druga książka tej autorki. Wcześniejsza pt. “Cały ten błękit”, którą przeczytałam na początku tego roku, totalnie mnie zachwyciła, o czym więcej możecie przeczytać w pierwszym wpisie z podsumowaniem książek przeczytanych w minionym kwartale. Myślę, że nic dziwnego zatem, że i wobec tej miałam spore oczekiwania, które dość szybko zostały zweryfikowane.
Odnoszę wrażenie, że autorka lubuje się w tematach ludzkich dramatów, utraty bliskich i przechodzenia żałoby. Jej książki nie są zatem pozycjami, po które polecałabym sięgać w gorszym okresie życia. Tak, jak pierwszy tytuł nadal polecam, tak ten jest moim zdaniem nawet gorzej napisany (choć może to być kwestia tłumaczenia, nie wiem), a wątki potraktowane bardzo pobieżnie bez możliwości poznania lepiej bohaterów – także głównej.
Liz Moore
★ 5/10
Książka podzielona jest na kilka elementów – znajdziemy w niej zarówno rozdziały związane z wydarzeniami, które działy się w konkretnych latach, jak i te podzielone na perspektywy różnych postaci, a wszystko to sprawia, że mamy dobry wgląd w historię poszczególnych bohaterów. Dzięki temu także pozycję tę czyta się sprawnie i nie mamy za bardzo czasu skupić się na tym, by wyłonić głównego podejrzanego – tak, książka to kryminał.
Zakończenie mocno mnie rozczarowało, a kilka postaci denerwowało na tyle, że momentami miałam ochotę odłożyć książkę i jej nie kończyć. Ponadto bardzo, BARDZO denerwowało mnie to, że od początku wszyscy mówili o zaginionej dziewczynce w czasie przeszłym. Być może było to zagranie autorki, by zmylić czytelnika i sprawić, by podejrzewał każdą z postaci, być może zwyczajny błąd. W każdym razie przeczytałam i przesłuchałam w swoim życiu już chyba wystarczającą liczbę książek i podcastów kryminalnych, by wiedzieć, że nie tędy droga.
Harlan Coben
★ 8/10
Na temat tej książki można przeczytać wiele opinii, że jest to styl starego dobrego Cobena i nie sposób się z tym nie zgodzić. Jak już wielokrotnie pisałam, pozycje z serii z Myronem Bolitarem są moimi ulubionymi – nie tylko jeśli chodzi o twórczość tego konkretnego autora. “Nie ma głupich” jest drugą książką z cyklu z detektywem Kiercem w roli głównej i choć pierwszą oceniłam jedynie na 5/10, to ta zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu, głównie dlatego, że napisana jest w bardzo podobnym stylu jak te z Bolitarem.
Znajdziecie w niej dużo sarkazmu, dwuznacznych żartów i zabawnych dialogów, ale obok tego wszystkiego wartką akcję, która sprawia, że czytelnik wręcz nie ma prawa się nudzić. Już dawno nie czytałam tak dobrego kryminału, który sprawił, że w każdej wolnej chwili miałam ochotę sięgnąć po lekturę.
Alison Espach
★ 6/10
Mam bardzo mieszane uczucia co do tej książki, bo zawiera wiele głębokich spostrzeżeń, które dają do myślenia i sprawiają, że czytelnik sam zaczyna zastanawiać się nad tym, czy przeżywa swoje życie na swój sposób, czy tak, jak oczekują tego od niego inni.
Pojawiło się w niej jednak kilka wątków, które były, moim zdaniem, totalnie niepotrzebne i w gruncie rzeczy nie miały żadnego logicznego wpływu na fabułę. Niemniej jednak pozycję tę czytało się płynnie, a przeplatanie trudnych tematów z żartobliwymi sytuacjami sprawiało, że nie nudziłam się podczas lektury.
Fredrik Backman
★ 6/10
Tę książkę chciałam przeczytać już od dawna, głównie ze względu na pozytywne recenzje, jakie otrzymuje, ale także przez to, że bardzo przypadł mi do gustu inny tytuł tego autora.
Przyznaję, że na początku byłam nią zachwycona. Czyta się ją przyjemnie i sprawnie, czytelnik nie wie, co go czeka, a samo zakończenie jest totalnie nie do przewidzenia. Niemniej jednak jakoś w połowie zaczęła mnie nużyć. Coraz więcej nic niewnoszących dialogów i ciągłe powtarzanie tych samych myśli sprawiało, że nie mogłam doczekać się końca lektury. Odnoszę też wrażenie, że książka ta kierowana jest raczej do młodszej publiki i być może także przez to nie było między nami tego “czegoś”.
Robert Małecki
★ 4/10
Autor przyznaje, że chciał, by książka była “brudna” i męska. Jeśli za takie teksty uznajemy te, w których, w co drugiej wypowiedzi natkniemy się na szeroką wiązankę przekleństw, to cel został osiągnięty. Poza nimi w lekturze znajdziemy wiele opisów Polski z lat 90, które tylko potwierdzają to, o czym w jednym z odcinków swojego podcastu “Piąte: Nie zabijaj” mówiła Justyna Mazur – nie był to ani przyjemny, ani bezpieczny czas.
Jeśli chodzi o samą fabułę, jest niestety do bólu przewidywalna i do końca miałam nadzieję na miłe zaskoczenie, niestety nie tutaj. W książce pojawiło się kilka wątków, które totalnie nic nie wnosiły, innym natomiast brakowało rozwinięcia.
Co Wy przeczytaliście w minionych trzech miesiącach? Było to coś wartego polecenia?
Chcesz być na bieżąco?
Dołącz do darmowej subskrypcji i otrzymuj powiadomienie o każdej nowej publikacji!
Aktywuj powiadomienia Web Push o nowych wpisach!
Jeśli nie widzisz przycisku, oznacza to, że powiadomienia są już włączone, zostały zablokowane lub Twoja przeglądarka ich nie obsługuje.










Zostaw coś po sobie