nasze zaproszenia

Nasze zaproszenia ślubne

Muszę przyznać, że nasze zaproszenia ślubne były najtwardszym orzechem do zgryzienia w trakcie organizacji całego wydarzenia. Nie spodziewaliśmy się, że stworzenie (bo robiliśmy je sami) papeterii, która w 100% spełni nasze oczekiwania może być tak trudne! Jeśli więc jesteście na etapie wyboru, bądź poszukiwania inspiracji dotyczących tej kwestii, mam dla Was kilka ciekawych linków i porad. :)

Nasza ślubna sesja zdjęciowa

Odkąd pamiętam byłam zdania, że zaproszenia na swój ślub na pewno zaprojektuję sama, bo jeśli mowa o grafice, designie itp. jestem nieco wybredną osobą i po prostu wydawało mi się, że mało kto sprosta moim oczekiwaniom.

Gdybym tylko wiedziała, jakie to czasochłonne!

Oczywiście samo ich stworzenie zabrało stosunkowo mało czasu porównując do tego, jak długo zastanawialiśmy się nad wyborem odpowiedniego fontu, kolorów i wielkości – gdyby ktoś wcześniej powiedział mi, że aż tyle aspektów uważa się za istotne, popukałabym się w czoło.

Na szczęście wraz z mężem (nadal nie mogę się przyzwyczaić) mamy bardzo podobny gust, więc pomysł na stworzenie zaproszeń w kolorze écru i granatu (jego garnitur był granatowy, natomiast moja suknia ślubna właśnie écru) wydał nam się najlepszy. Kwestie wspomnianego rozmiaru i rodzaju pisma były w naszym przypadku najbardziej problematyczne, ale jak widać i z tym daliśmy sobie radę. ;)

nasze zaproszenia

nasze zaproszenia

Przyznam, że kopalnią inspiracji jak zwykle okazał się Pinterest, ale wiele świetnych, prostych zaproszeń znalazłam też na Etsy.

Jeśli jednak nie możecie sobie pozwolić na to, aby poświęcić czas na stworzenie swoich własnych propozycji, a zależy Wam na czymś oryginalnym, to mam dla Was dobrą wiadomość.

Przeglądając strony poświęcone przeróżnym dekoracjom ślubnym natknęłam się na kilka polskich (!) firm oferujących przepiękne, niebanalne zaproszenia i jestem pewna, że nie jedno z Was znajdzie u nich coś dla siebie. Poniżej przedstawiam kilka projektów mojego ulubieńca – Soap Bubble (kliknijcie zdjęcie, aby przejść na konkretną stronę). :)

urban rush blackburgundy rose

ivycherry blossom

Podejrzewam, że gdyby nie fakt, iż uparłam się na projekt własny-własny, zdecydowałabym się na złożenie zamówienia na powyższej stronie. Niemniej jednak nie żałuję swojej decyzji i nadal jestem zadowolona z efektu końcowego, jaki udało nam się wspólnie osiągnąć. :)

Dajcie znać, jak temat zaproszeń ślubnych wyglądał/wygląda u Was! Zdecydowaliście się na projekt własny, czy skorzystaliście z gotowego rozwiązania? Nie zapomnijcie podać linku do ulubionej pracowni. :)
Ciekawa jestem też czy nasze zaproszenia przypadły Wam do gustu, piszcie śmiało! :)

P.S. Wpis nie jest sponsorowany i nie powstał w ramach współpracy z firmą Soap Bubble.

Zdjęcia zaproszeń pochodzą ze strony Soap Bubble.

Post przypadł Ci do gustu?
Podziel się nim ze znajomymi:

Skomentuj wpis poniżej

avatar
  Chcę otrzymywać powiadomienia  
Powiadom o