wegański makaron z serem

Ulubieńcy kwietnia 2019 (m.in. wegański makaron z serem)

Początek maja jest idealnym momentem na podzielenie się z Wami ulubieńcami kwietnia. Poniżej znajdziecie coś zarówno dla ciała – pyyyszny wegańki makaron z serem (!), jak i dla duszy – mini recenzja świetnej książki. Zachęcam do czytania dalej! :)

5 najlepszych polskich podcastów (i kanał na Youtube)

Zawsze, gdy zabieram się za pisanie wpisu o ulubieńcach, zastanawiam się, skąd wzięła się ta przerwa w ich publikacji, skoro jest to jedna z moich ulubionych tematyk na blogu. Wiem, że i Wy ją lubicie, więc tym bardziej cieszę się, że w końcu zebrałam się w sobie i przeczytacie o tych pięciu fajnych rzeczach, które bardzo przypadły mi do gustu w kwietniu.

Mam nadzieję, że jak zwykle znajdziecie wśród nich coś interesującego i nie zapomnijcie podzielić się Waszymi ulubieńcami ubiegłego miesiąca!

5 rzeczy, które przypadły mi do gustu w kwietniu

Dzisiaj zacznę nietypowo, bo od… jedzenia. Ale wprost nie mogę się powstrzymać, bo wiem, że ten wegański makaron z serem przypadnie do gustu wszystkim, nie tylko osobom na diecie roślinnej.

Kiedyś już o tym pisałam, ale podejmując decyzję o zmianie sposobu odżywiania, najbardziej obawiałam się braku smaku sera. Dotychczas miałam jednak okazję smakować różnych jego odpowiedników i ten zrobiony z ziemniaka jest jednym z moich ulubionych – zwłaszcza w tym daniu.

Jeśli tak, jak ja jesteście fanami sera, ale jesteście weganami lub lubicie testować nowe rozwiązania w kuchni, koniecznie wypróbujcie przepis, który znajdziecie na poniższym zdjęciu. Jego wykonanie jest banalnie proste, a do tego całkiem szybkie. :)

   Kliknijcie tutaj, aby zobaczyć przepis na wegański makaron z serem.

Na miano ulubionej rzeczy bezsprzecznie zasługuje mój Mi Band 3. O tym, że planuję go kupić pisałam już w poście w moją lifestylową wishlistą. Choć na początku mocno irytowało mnie to, że nie zlicza kroków co do jednego (serio myślałam, że tak będzie), to aktualnie jestem z niego bardzo zadowolona. Można by pomyśleć, że to zwykły zegarek (po części tak jest), ale dzięki funkcji liczenia kroków mocno motywuje do wszelkiej aktywności fizycznej, która jest ważna w każdym wieku.

Produkt nie był drogi, bo nabyłam go za niecałe 120 zł. A jeśli nie podoba Wam się jego sportowy wygląd to zarówno na Allegro, jak i na Aliexpress znaleźć można mnóstwo zamiennych opasek i bransolet, które nieco podrasują jego look. Sama zastanawiam się nad zakupem bransolety właśnie. :)

wegański makaron z serem

Kwiecień nie był moim miesiącem w kwestii odporności. Niestety niemal jego połowę spędziłam chorując. ALE nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło – dzięki temu poznałam fajny serial, który składa się z zaledwie sześciu odcinków i naprawdę mnie wciągnął. Mowa o szwedzkiej serii „Ruchome piaski.

W związku z tym, że serial mówi o losach nastolatków, myślałam, że zupełnie nie przypadnie mi do gustu. Zmianę zdania zmienił jednak fakt, że jest to thriller, co zdecydowanie przypadło mi do gustu. Wątek dotyczy strzelaniny w prywatnej szkole, w wyniku której zatrzymana zostaje jedna z nastolatek. W kolejnych odcinkach odkrywana jest jej relacja z jednym z popularnych uczniów i los głównych bohaterów.

Szczerze polecam, jeśli chcecie obejrzeć coś nowego, ale nie planujecie poświęcać temu każdej wolnej chwili. Jak wspomniałam wcześniej, seria zawiera jedynie 6 odcinków, więc naprawdę szybko się ją ogląda, a mimo to nie czuje się niedosytu. :)

Jak wiecie, rzadko kiedy testuję nowe kosmetyki, zwłaszcza te do pielęgnacji. Znajoma jednak dała mi niedawno znać, iż używana przeze mnie wcześniej woda różana, nie jest faktyczną wodą różaną, a podczas jej tworzenia używa się sporej ilości alkoholu, co nie wpływa pozytywnie na skórę. Na szczęście podczas jej używania nie zauważyłam u mnie żadnych negatywnych skutków, wręcz przeciwnie, jednak wolę dmuchać na zimne. ;)

Dlatego też postanowiłam zaopatrzyć się w drogeryjny tonik. W związku z tym, że produkty marki Ziaja zawsze się u mnie dobrze sprawdzały, dałam szansę tonikowi z kwasem hialuronowym. Na początku zachwycił mnie jego zapach, który z czasem robi się nieco uciążliwy (ale nadal do zniesienia), później doceniłam atomizer, który serio działa bez zarzutu, na końcu przyszedł czas na efekty.

Kosmetyku używam już od kilku tygodni i zauważyłam znaczne pozytywne zmiany. Przede wszystkim zniknęło mi sporo wyprysków, a nowe pojawiają się znacznie rzadziej niż przez stosowaniem tego produktu. Co prawda jest to dla mnie produkt przejściowy, bo gdy tylko się skończy, sięgnę po coś bardziej naturalnego, ale polecam go tym, którzy szukają dobrego toniku w niskiej cenie. :)

tonik z kwasem hialuronowym

Ostatnim już ulubieńcem kwietnia jest książka pt. „Ukryte źródło piękna” autorstwa Whitney Bowe, o której wspomniałam już w poście o poradnikach, które znaleźć można na mojej półce.

Muszę przyznać, że nie jest to książka lekka, wręcz przeciwnie – aby wyciągnąć z niej jak najwięcej, należy czytać ją partiami. Znaleźć można w niej ogrom wiedzy na temat mikrobiomu, jelit i tego, w jaki sposób sami możemy wpłynąć zarówno na nasz wygląd, jak i samopoczucie. W ostatniej części lektury umieszczony został trzytygodniowy program modyfikujący naszą dietę, dzięki czemu będziemy w stanie zadbać o swoje zdrowie i dobrą kondycję.

Choć sama od ponad roku jestem na diecie roślinnej, nadal widzę skłonności do niezdrowego jedzenia (nie umiem powiedzieć NIE chipsom). Cieszę się więc, że książka ta wpadła w moje ręce, bo na nowo obudziła we mnie chęć eksperymentowania i wprowadzenia pozytywnych zmian w swoim stylu życia.

wegański makaron z seremwegański makaron z serem

Nie zapomnijcie napisać, co trafiło na listę Waszych ulubieńców kwietnia! A jeśli nie macie pomysłów na jutrzejszy obiad, koniecznie skorzystajcie z przepisu na wegański makaron z serem – obiecuję, że nie pożałujecie. :)

Post przypadł Ci do gustu?
Podziel się nim ze znajomymi:

9
Skomentuj wpis poniżej

avatar
  Chcę otrzymywać powiadomienia  
Powiadom o
Nikola
Gość
Nikola

muszę się zapoznać z tą książką

pola
Gość
pola

fajna książka :)

majorka
Gość
majorka

To może również kupię ten Mi Band 3, bo mój chłopak chciał coś w tym stylu na urodziny :)

Aleksandra Gałecka
Gość
Aleksandra Gałecka

Jeśli chodzi o fajne książki psychologiczne/motywacyjne polecam Emocjonalne wampiry. Autor w zabawny sposób tłumaczy zachowania dołujących, wkurzających ludzi. ;D Przydatne. <3

Klaudia
Gość
Klaudia

Tak się zastanawiam nad ruchomymi piaskami

Maja
Gość
Maja

Obejrzę koniecznie serial. Właśnie szukam czegoś ciekawego.

Travel Bug
Gość

Przekupiłaś mnie makaronem z wegańskim serem:) ostatnio lubię eksperymentować w kuchni, a wegańska kuchnia ma wrażenie wzmaga kreatywność. Koniecznie muszę wypróbować:)

puch ze słów
Gość

piękna okładka książki zachęca :)

Martyna
Gość
Martyna

Obiecujące pozycje